Z moim mężem jesteśmy już dwa lata po ślubie. W podróż poślubna wybraliśmy się do Andrychowa. Zapewne wielu z Was pomyśli, że miejscowość ta nie jest odpowiednia na tego typu podróże. A ja powiem nie – przeżyliśmy tu niezapomniane chwile. Mieszkaliśmy w wielkim hotelu z systemem basenów. Odpoczęliśmy jak nigdy, a ten wspaniały czas do dnia dzisiejszego przypominają nam nasze zdjęcia.

Oglądając zdjęcia z Andrychowa

Bez Spinki z AndrychowaCzęsto razem z moim ukochanym małżonkiem oglądamy zdjęcia, które wykonaliśmy na naszej podróży poślubnej. Zwykle zdjęcia wykonywaliśmy sami sobie i pozowaliśmy do nich pojedynczo. Pewnego dnia naszego wypoczynku zauważyliśmy, że pewna para młoda ma plenerową sesję ślubną. Nie stało nic na przeszkodzie, aby podejść do fotografa i zapytać się czy mógłby nam zrobić kilka pamiątkowych zdjęć. Fotograf Bez Spinki z Andrychowa był przemiły i umówił się z nami na następny dzień. Nie miał dla nas dużo czasu, ale w ciągu pół godziny udało mu się zrobić pięćdziesiąt wspaniałych zdjęć. Nie ma nic piękniejszego niż widok na góry i jednocześnie spędzanie czasu na basenie. Spontaniczna sesja zdjęciowa na terenie hotelu oraz na łonie natury wyszła fantastycznie! Postanowiliśmy, że jak wrócimy do naszego miasta po podróży to wywołamy wszystkie fotografie w trzech egzemplarzach. Będą one dla naszych rodziców oraz dla nas samych. I oto w ten sposób mamy cudowną pamiątkę. Wyglądamy na zdjęciach na bardzo szczęśliwych i tacy też jesteśmy.

Chciałabym aby ten czas się powtórzył. Gdybyśmy wcześniej pomyśleli o tym, że można zamówić fotografa z Andrychowa, to jak najbardziej byśmy zamówili. Jednak wszystko wyszło spontanicznie. I bardzo dobrze! Jest przynajmniej co wspominać, a nie ma nic cenniejszego niż wspaniałe wspomnienia i cudownie przeżyte chwile.