Jako dość zielony jeszcze monter wentylacji i klimatyzacji nie miałem pojęcia, że jest tyle różnych rodzajów możliwych instalacji. Na jedną z nich natknąłem się dość wcześnie – była to klimatyzacja serwerowni pewnej firmy informatycznej. Nie bardzo wiedziałem z czym to się je, ale na szczęście był ze mną mój znajomy z pracy Barnaba.

Serwerownia też musi być klimatyzowana

klimatyzacja do serwerowniKlimatyzacja jest urządzeniem mającym za zadanie zmniejszenie temperatury pomieszczenia, w którym jest umieszczona. Nie musi być to koniecznie pokój, w którym przebywają ludzie. W tym wypadku chłodzone miały być serwery – ogromne maszyny, przy których faktycznie było dość gorąco. Według Barnaby zamontowanie klimatyzacji miało na celu nie tylko ochronę cennych maszyn przed zniszczeniem, ale i danych przed usunięciem. Dodatkowo niższa temperatura komputera miała jakoby zwiększyć prędkość działania serwera, jednak nie znałem się na temacie na tyle dobrze, by to potwierdzić. Jak się okazało całe zadanie od początku nie było zbyt łatwe. Musieliśmy dobrać odpowiednią ilość klimatyzatorów do zawartych w pomieszczeniu serwerów – zbyt duża klimatyzacja do serwerowni również nie jest wskazana, a zbyt mała nie miała szans osiągnąć oczekiwanych efektów. Barnaba zaczął obliczać moc obu urządzeń i z tych obliczeń wyszedł mu wynik trzech klimatyzatorów. Zaczęliśmy więc montaż – na szczęście z tym nie mieliśmy już żadnego problemu. Po włączeniu klimatyzacja działała bez zarzutu, wyszliśmy więc z pomieszczenia i zgłosiliśmy wykonanie zadania.

Serwerownia była już chłodniejsza, mimo iż minęło około kilku minut od naszego wyjścia. Właściciel był zadowolony i powiedział, że będziemy w kontakcie. Dochował obietnicy dopiero po paru dniach – zadzwonił by ogłosić że nasze starania poprawiły prędkość serwerów o prawie pięćdziesiąt procent! Nie wiem jak Barnaba, ale ja byłem z siebie bardzo zadowolony.