blacharstwo lakiernictwo

Brat nigdy nie miał głowy do nauki. Zawsze interesowało go tylko to, co się ruszało i było szybkie. Jak tylko miał pięć lat, dosłownie pokochał samochody. Rodzice musieli kupować mu co tydzień jakąś nową zabawkę, którą to zawsze był mały samochodzik do zabawy, bo inaczej chodził struty i smutny.

Blacharstwo lakiernictwo w starej szopie?

blacharstwo lakiernictwoWłaściwie już wtedy było jasne co zrobi w przyszłości, i wszystkie te przepowiednie się sprawdziły – został mechanikiem samochodowym. Ponieważ był w tym naprawdę wyjątkowo utalentowany, szybko przeszedł na swoje i nim się obejrzeliśmy wystawiał już własny napis „blacharstwo lakiernictwo” na starej szopie którą okazyjnie kupił od starego znajomego. Sam z ciekawości pojechałem do niego sprawdzić jak mu idzie. Akurat tak się złożyło, że przydałoby mi się wymienić pewną hałasującą część z tyłu. U niego dowiedziałem się jak ta część się nazywa. Miał tego pełno na półkach – tłumiki, zawory, śruby, amortyzatory. Widać było, że naprawdę się do tego przyłożył. Pytałem czy nie przeraża go konkurencja – w końcu Warszawa była ogromna, i takich zakładów pewnie były tysiące. Odparł, że klientów są setki tysięcy, i spokojnie ich dla wszystkich starczy. Widząc jak wiele gratów tam jeździło nie bał się utraty zleceń, których obecnie miał ciągłość. Szybko zatrudnił nowego pracownika, a później jeszcze kolejnego. Prowadzenie dużej firmy sprawiało mu prawdziwą przyjemność. Wkrótce rozpoczął budowę nowego zakładu na drugim końcu Polski. Gdy raz do niego pojechałem, wymieniał haki holownicze w pięciu samochodach jednocześnie. W każdym razie takie miałem wrażenie, bo robił to z prędkością japońskiego robota. To było niesamowite. Powiedział, że nigdy w życiu nie był tak szczęśliwy. Sam przed sobą muszę przyznać – nieco mu tego zazdroszczę. Choć jestem od niego starszy, wciąż nie wiem co jest moim powołaniem.

Kręcę się po różnych firmach, nigdzie nie mogę zagrzać miejsca na dłużej. Niby wszystko mi wychodzi, ale tak naprawdę nigdy nie jestem w pełni szczęśliwy. Może taki już mój los? W końcu, nie każdy jest stworzony do tego, by być szczęśliwym.

Więcej na temat blacharstwa i lakiernictwa można znaleźć na: www.autozielonka.pl